O murawie Stadionu Miejskiego w Lubaczowie mówi się dziś jako o jednej z najlepszych w lidze, a za jej stanem stoi systematyczna praca. O pielęgnacji płyty boiska, jej regeneracji między meczami i detalach, które robią różnicę, rozmawiamy z Patrykiem Marcińcem – greenkeeperem Pogoni-Sokoła.

Greenkeeper to jedna z tych funkcji w klubie, o których kibice mówią najrzadziej, choć efekt jego pracy widzą na każdym meczu. Od jak dawna pracujesz na Stadionie Miejskim w Lubaczowie i czym zajmujesz się na co dzień?

Na stadionie zacząłem pracować jeszcze w okresie przygotowawczym, przed inauguracją rozgrywek III ligi. Był to czas, w którym cała ekipa dbała o porządek, estetykę i odpowiednie przygotowanie obiektu. Na co dzień zajmuję się pielęgnacją obu naszych boisk – płyty treningowej oraz głównej, na której swoje mecze rozgrywają pierwsza i druga drużyna. Moja praca to nie tylko koszenie trawy czy malowanie linii, ale przede wszystkim regularna pielęgnacja murawy i dbanie o to, żeby boisko było jak najlepiej przygotowane do treningów oraz spotkań ligowych.

Pamiętamy czasy, gdy murawa w Lubaczowie wymagała sporo pracy, a dziś mówi się, że należy do najlepszych w lidze. Co zmieniło się przez ostatnie lata, że udało się dojść do tego poziomu?

Przez ostatnie lata bardzo dużo zmieniło się pod względem jakości obu naszych płyt. Regularna pielęgnacja, systematyczne zabiegi i konsekwentna praca przełożyły się na to, że dziś możemy cieszyć się murawą w naprawdę dobrym stanie. Duże podziękowania należą się również zarządowi klubu, który kładzie nacisk na jakość i estetykę boiska oraz inwestuje w jego utrzymanie. Zabiegi pielęgnacyjne wiążą się z kosztami, dlatego tak ważne jest odpowiednie podejście do tego tematu. Myślę, że obecny wygląd murawy to efekt wspólnego zaangażowania i pracy, którą wykonujemy na przestrzeni kolejnych sezonów.

Jak wyglądają działania przy murawie w trakcie rundy, a jak w przerwie między rundami?

W trakcie rundy najważniejsza jest regularność i bieżące utrzymywanie murawy w jak najlepszym stanie. Nawet jeśli boisko jest intensywnie użytkowane, nie można odpuszczać podstawowych zabiegów, takich jak koszenie czy malowanie linii. W przerwach między rundami zakres prac zależy od warunków pogodowych i obciążenia boiska. To również czas na wykonanie odpowiednich zabiegów pielęgnacyjnych, które pozwalają murawie się zregenerować i przygotować do kolejnego etapu sezonu. Szczególnie ważne jest odpowiednie przygotowanie jej przed zimą, żeby wiosną mogła jak najlepiej rozpocząć kolejny okres gry.

Na naszym stadionie co tydzień gra na przemian pierwsza i druga drużyna, a do tego dochodzą mecze pucharowe w środku tygodnia. Jak taka częstotliwość meczów wpływa na dbanie o boisko?

Przy takiej częstotliwości spotkań utrzymanie murawy w dobrym stanie jest większym wyzwaniem. Oprócz meczów ligowych obu drużyn dochodzą spotkania pucharowe, a także trening pierwszego zespołu na głównej płycie. Boisko ma więc stosunkowo niewiele czasu na regenerację. Wymaga to regularnej pielęgnacji, obserwowania stanu murawy i odpowiedniego reagowania na jej zużycie. Mimo dużego obciążenia staramy się utrzymywać płytę na wysokim poziomie, żeby zawodnicy mogli w dobrych warunkach trenować i rozgrywać swoje spotkania.

Kibic widzi linie, równo skoszoną trawę, zielony kolor i pasy na murawie. Który z tych elementów wymaga najwięcej pracy i dlaczego?

Zdecydowanie wskazałbym pasy na murawie. Samo koszenie wymaga dokładności, ale uzyskanie równych, estetycznych pasów na całej powierzchni boiska to już kwestia odpowiedniej techniki i wprawy. Każdy przejazd kosiarką musi być dobrze poprowadzony, a poszczególne pasy powinny być równe i symetryczne względem siebie. Przy tak dużej powierzchni nie jest to łatwe do uzyskania. To właśnie takie detale sprawiają, że murawa prezentuje się dobrze nie tylko pod względem sportowym, ale również wizualnym.

Co mówią zawodnicy o murawie, na której grają?

Z tego, co słyszę, zawodnicy są zadowoleni. Niejednokrotnie otrzymywałem indywidualne pochwały za dobre przygotowanie murawy do gry, co jest dla mnie bardzo miłe i daje dodatkową motywację do pracy. Ostatecznie właśnie dla zawodników dbamy o boisko – żeby mieli jak najlepsze warunki do treningów i rozgrywania meczów.

15 października, 2026