

W piątek o 17:30 Pogoń-Sokół Lubaczów jedzie do Dębicy na mecz z czwartą drużyną Betclic 3. Ligi, grupy IV. Wisłoka wygrała cztery ostatnie spotkania z rzędu, a my po dwóch kolejnych porażkach ligowych wciąż czekamy na pierwszy punkt na wyjeździe.
Klub w pigułce
Wisłoka Dębica powstała w 1908 roku i o sobie mówi, że jest najstarszym biało-zielonym klubem w Polsce. Zaczynała jako sekcja sportowa dębickiego gimnazjum pod nazwą Czarni, potem przyjęła nazwę od rzeki płynącej przez miasto, a w 1948 roku występowała jako Klub Związkowy Spójnia-Wisłoka.
Biało-zieloni grają na Park Arena przy ulicy Parkowej 1. Stadion otwarto 22 lipca 1958 roku, a 9 sierpnia 2025 roku, po pierwszej od blisko siedemdziesięciu lat gruntownej przebudowie, oddano go do użytku w nowej formie – z nową trybuną, elektroniczną tablicą wyników i sektorem dla gości. Obiekt ma 2678 miejsc, w tym 184 dla kibiców gości, a murawa naturalna mierzy 103 na 68 metrów.
Zespół prowadzi Michał Bogacz, który objął go 22 lipca 2026 roku. Dębiczanie zajmują czwarte miejsce z 19 punktami po dziesięciu kolejkach – sześć zwycięstw, remis i trzy porażki przy bilansie bramkowym 14:12. W tabeli domowej są piąci, w wyjazdowej czwarci.
Historia i największe sukcesy
Najwyższą lokatą w historii klubu jest 5. miejsce w II lidze w sezonie 1973/74 – wówczas drugim poziomie rozgrywkowym w kraju. Wisłoka spędziła na tym szczeblu łącznie jedenaście sezonów – w latach 1972-1979 i 1991-1995. Do II ligi awansowała dwukrotnie: 10 czerwca 1972 roku oraz w sezonie 1990/91, kiedy wygrała III ligę (wówczas trzeci poziom rozgrywek) z bilansem 14 zwycięstw, 7 remisów i 3 porażek.
Największy sukces pucharowy to ćwierćfinał Pucharu Polski w sezonie 1992/93.
Co dzieje się w klubie
Trener. Michał Bogacz został szkoleniowcem Wisłoki 22 lipca 2026 roku. Ma 39 lat i zna szatnię od środka – przez ostatnie trzy i pół roku łączył grę w pierwszym zespole z pracą asystenta trenera, a w lidze rozegrał dla Wisłoki 72 mecze i strzelił 2 gole. Wcześniej grał w Igloopolu Dębica, Resovii, Stali Stalowa Wola i Izolatorze Boguchwała. Zastąpił Bartosza Zołotara, który po trzech i pół roku i 119 meczach ligowych odszedł do Puszczy Niepołomice jako jeden z asystentów Tomasza Tułacza.
Wzmocnienia. Latem do Dębicy trafiło dziesięciu zawodników: boczny obrońca Piotr Kron (Wiślanie Skawina), napastnik Damian Śliwa (wypożyczony, ostatnio Cracovia II), pomocnik Rafał Łukasik (wypożyczony z Championu Warszawa), środkowy obrońca Mikita Kandratsenia (Chełmianka Chełm), pomocnik Igor Cionek (wypożyczony z Beniaminka Krosno), obrońca Wiktor Łuszcz (wypożyczony z Bruk-Bet Termaliki Nieciecza), obrońca Bartosz Dubiel (wypożyczony ze Stali Rzeszów), pomocnik Filip Gil (Sparta Kazimierza Wielka), napastnik Kacper Kasza (wypożyczony ze Stali Rzeszów) oraz Wiktor Buszek (wypożyczony z DAP-u Dębica).
Najważniejsze nazwiska to Piotr Kron, Damian Śliwa i Filip Gil – wszyscy trzej zagrali w każdym z dziesięciu meczów ligowych. Kron, pierwszy letni nabytek, występował wcześniej w Stali Mielec, Czarnych Połaniec i Unii Tarnów, a w III lidze grupy IV ma na koncie 123 mecze. Śliwa, wychowanek Glinika Gorlice, strzelił tam 17 goli w sezonie 2024/25, po czym przeniósł się do Hutnika Kraków, a stamtąd na wypożyczenie do Cracovii II; ubiegły sezon przerwała mu poważna kontuzja ręki. W lidze ma dwa gole, oba z JKS-em Jarosław. Gil, 19-letni wychowanek Cracovii, zadebiutował w ekstraklasie jako zawodnik Puszczy Niepołomice, a trener Bogacz może go ustawiać na kilku pozycjach.
Mikita Kandratsenia to 20-letni Białorusin, który w 2022 roku trafił z Ruchu Brześć do Delty Warszawa, a zimą do Chełmianki; w młodzieżowych kadrach swojego kraju zagrał 13 meczów. Bartosz Dubiel strzelił już gola JKS-owi, ale w piątek nie zagra – klub informuje, że ma złamaną nogę. Pozostali to młodzież: Łukasik, Cionek i Łuszcz mają po 18 lat, 19-letni Kasza był ostatnim transferem okna, a Buszek przyszedł z lokalnej A-klasy.
Odejścia. Z klubu odeszli napastnik Krzysztof Zawiślak (89 ligowych meczów i 16 goli w trzy lata), Jarosław Czernysz i Szymon Panasiuk, którzy przenieśli się do JKS-u Jarosław, oraz Sebastian Fedan, który w przeszłości występował także w Pogoni-Sokole. Umowy przedłużyli m.in. Dominik Kulon, Jakub Bator, Szymon Feret i Krzysztof Żmuda, a wypożyczenie obrońcy Kacpra Paśki ze Stali Rzeszów klub przedłużył o kolejny sezon.
Forma i pozycja w tabeli
Początek sezonu był dla dębiczan trudny: po sześciu kolejkach mieli 7 punktów – remis 1:1 w Busku-Zdroju, zwycięstwa 3:1 z JKS-em Jarosław i 2:1 w Kolbuszowej Dolnej oraz porażki z Chełmianką 1:2, z Wieczystą II Kraków 0:3 i z Siarką Tarnobrzeg 0:1. Od 6 września zdobyli komplet punktów w czterech meczach z rzędu: 1:0 z Podlasiem Biała Podlaska, 3:2 w Starachowicach, 1:0 z Koroną II Kielce i 2:1 w Skawinie.
Charakterystyczne jest to, jak wygrywają. Wszystkie cztery ostatnie zwycięstwa to wygrane jedną bramką, a w całym sezonie takich spotkań mają pięć. Dwa razy – z Podlasiem i Koroną II – zagrali na zero z tyłu. Z kolei najwyższa porażka sezonu to wspomniane 0:3 z Wieczystą II, a najwyższa wygrana – 3:1 z JKS-em.
Rywal u siebie
W piątek zagramy na boisku, które w tym sezonie dla Wisłoki było bardzo przyjazne. U siebie dębiczanie rozegrali cztery mecze: trzy zwycięstwa i jedna porażka, 9 punktów, bilans bramkowy 5:4. To piąty wynik w tabeli domowej grupy.
Nasza forma w trybie przeciwnym wygląda słabo: na wyjazdach rozegraliśmy cztery mecze, przegraliśmy wszystkie, a bilans bramkowy to 3:11. Jesteśmy ostatni w tabeli wyjazdowej.
Na kogo uważać
W czterech ostatnich meczach dębiczanie strzelili siedem goli, a zdobywało je czterech zawodników.
Dominik Kulon – 23-letni pomocnik, najskuteczniejszy zawodnik Wisłoki z 5 golami i 3 asystami. Trafiał w trzech meczach z rzędu: z Podlasiem, ze Starem Starachowice (dwa razy) i z Koroną II, razem cztery gole. Tylko w Skawinie zabrakło jego bramki.
Damian Łanucha i Krzysztof Żmuda – po 2 gole, i obaj trafili w ostatniej kolejce w Skawinie, gdzie dębiczanie wygrali 2:1. Łanucha strzelał jeszcze w Chełmie i ma 3 asysty, Żmuda trafił też w Kolbuszowej Dolnej.
Szymon Feret – pomocnik z golem ze Starem Starachowice i 2 asystami.
Historia naszych starć
Pierwsze spotkania z Wisłoką rozegrała jeszcze nasza klubowa poprzedniczka. Jak przypomina klub z Dębicy, pod koniec 1951 roku oba zespoły występowały pod nazwą Spójnia i zagrały dwumecz o awans do rzeszowskiej klasy wojewódzkiej: w Dębicy wygraliśmy 2:1, w Lubaczowie padł remis 3:3, ale awans dzięki lepszemu bilansowi bramek w całych rozgrywkach wywalczyła Wisłoka. Pogoń Lubaczów występowała w latach 1951-1954 jako Spójnia Lubaczów.
Drugi raz skrzyżowaliśmy szable w Pucharze Polski latem 1981 roku. Pogoń Lubaczów pokonała w pierwszej rundzie trzecioligową wówczas Wisłokę 6:3 po dogrywce, a wszystkie sześć goli dla Lubaczowa strzelił Jacek Krzyszkowski. Pogoń doszła do 1/32 finału, gdzie przegrała ze Stalą Rzeszów 1:5.
O ligowe punkty graliśmy z Wisłoką cztery razy, od sezonu 2024/25 w III lidze. Bilans: jedno nasze zwycięstwo i trzy porażki przy bramkach 5:7.
Pierwszy mecz, 24 sierpnia 2024 roku w Dębicy, zakończył się naszą porażką 1:4. Do przerwy było 0:0, a po niej gospodarze trafiali w 47., 50., 70. i 87. minucie. Wiosną 2025 wzięliśmy rewanż, wygrywając w Lubaczowie 3:0 22 marca – to nasza jedyna wygrana z tym rywalem. Gole strzelili Mateusz Gul w 12. minucie, Mateusz Jezierski w 23. i Oskar Majda z rzutu karnego w 45., a Gerard Bieszczad obronił w 76. minucie karnego Geńca.
Jesienią 2025 przegraliśmy w Dębicy 0:1, a 18 kwietnia 2026 roku w Lubaczowie ulegliśmy 1:2. Wiktor Jaślar otworzył wynik w 41. minucie, tuż przed przerwą wyrównał Krzysztof Zawiślak, a w 87. minucie zwycięską bramkę zdobył Karol Czuchra.
Pięć z siedmiu goli, które Wisłoka strzeliła nam w lidze, zdobyli piłkarze, którzy są w jej kadrze także dziś: Kulon (dwa), Żmuda, Łanucha i Czuchra.
U siebie mamy z Wisłoką bilans zwycięstwa i porażki przy bramkach 4:2. W lidze w Dębicy nie zdobyliśmy jeszcze punktu: dwie porażki, bramki 1:5.
Wcześniej w tym roku drużyny spotkały się jeszcze w towarzyskim sparingu. 8 lipca 2026 roku w Dębicy, w ramach przygotowań do obecnego sezonu, padł remis 1:1.
Ostatni raz na tym stadionie
W Dębicy graliśmy ostatnio 26 września 2025 roku i przegraliśmy 0:1. Jedyną bramkę Kulon strzelił z rzutu karnego w 79. minucie, po zagraniu ręką w naszym polu karnym. W pierwszej połowie poprzeczkę trafił Zawiślak, który dziś nie gra już w Wisłoce, a po przerwie tuż obok słupka główkował Michał Bogacz – wtedy jeszcze zawodnik, dziś trener dębiczan.
Głos z obozu rywala
Klub z Dębicy zapowiada piątkowy mecz tekstem “Cztery były. Pięciu jeszcze nie.” z 30 września. Od reformy rozgrywek w sezonie 2008/09 Wisłoka sześć razy wygrała w III lidze cztery mecze z rzędu – w sezonach 2019/20, 2020/21, 2022/23 (wszystkie cztery na wyjeździe), 2023/24, 2024/25 i 2025/26 – ale żadna z tych serii nie sięgnęła piątego zwycięstwa. Teraz dębiczanie mają na to szansę właśnie w meczu z nami.
Informacje praktyczne
Kiedy: piątek, 2 października 2026, godzina 17:30
Gdzie: Park Arena, ul. Parkowa 1, Dębica
Transmisja: Polsport.LIVE (płatna, PPV)















