W sobotę do Lubaczowa przyjeżdża rywal, z którym nigdy wcześniej nie graliśmy meczu o punkty – Moravia Morawica, beniaminek grupy IV, który dopiero tego lata wywalczył awans do Betclic 3. Ligi. Dla przyjezdnych będzie to pierwszy w historii klubu wyjazdowy sprawdzian na tym szczeblu, a obie drużyny szukają w tym meczu pierwszych punktów sezonu.

Klub w pigułce

Moravia Morawica to klub z podkieleckiej Morawicy, założony w 2002 roku. Pełna nazwa – Klub Sportowy Moravia Morawica – od tegorocznego awansu do trzeciej ligi występuje z dopiskiem sponsorskim jako Moravia Kopalnia Morawica. Przez dwadzieścia cztery lata istnienia klub przeszedł drogę od klasy A, przez ligę okręgową i IV ligę, aż po debiut na szczeblu Betclic 3. Ligi.

Drużyna gra w barwach biało-niebieskich, na Stadionie Miejsko-Gminnym w Brzezinach, funkcjonującym też pod sponsorską nazwą Lipstore Arena. Obiekt mieści 800 widzów, w tym krytą trybunę na 400 miejsc. Sama Morawica leży nad Czarną Nidą, na Pogórzu Szydłowskim, kilkanaście kilometrów na południe od Kielc.

Zespół prowadzi Marcin Kołodziejczyk, który objął go 22 czerwca 2026 roku, wcześniej pracując w AKS 1947 Busko-Zdrój.

Historia i największe sukcesy

Moravia to klub bez wielkiej tradycji na wyższych szczeblach, ale z konsekwentną drogą w górę. Do IV ligi awansowała dwukrotnie – w sezonach 2015/2016 i 2019/2020 – a w międzyczasie trzy razy kończyła rozgrywki na drugim miejscu w tabeli: w sezonach 2020/2021, 2022/2023 i wreszcie 2025/2026, gdy zebrała 67 punktów przy bilansie bramkowym 70:31 i tylko siedmiu porażkach w 34 kolejkach.

Ponieważ w lidze okręgowej i IV lidze awansuje bezpośrednio tylko zwycięzca, drugie miejsce oznaczało dla Moravii baraże o wejście do Betclic 3. Ligi. Klub z Morawicy przeszedł je bez straty punktu, choć oba mecze rozgrywał na wyjeździe: w półfinale pokonał Izolator Boguchwałę 1:0, a w finale, także poza domem, tym samym wynikiem Beskid Andrychów. To pierwszy w historii klubu awans na trzecioligowy szczebel.

Najstarszym potwierdzonym sukcesem pucharowym Moravii jest ćwierćfinał Pucharu Polski na szczeblu okręgu z sezonu 2006/2007.

Co dzieje się w klubie

Trener. 22 czerwca 2026 roku klub ogłosił zmianę na trenerskim stanowisku: Marcina Kołodziejczyka, wcześniej pracującego w AKS 1947 Busko-Zdrój, w miejsce Sebastiana Dobrodzieja, który poprowadził Moravię do historycznego awansu przez baraże. Dobrodziej został w klubie jako asystent, trener bramkarzy i koordynator akademii.

Wzmocnienia. Latem do Morawicy trafiło sześciu nowych zawodników – żadnych głośnych transferów z wyższych lig. Najbardziej doświadczony jest 31-letni obrońca Michał Wrześniewski, wychowanek Korony Kielce, który ostatnie sześć lat spędził w IV-ligowej Broni Radom. Pozostała piątka – Piotr Lisowski, Maciej Żądło, Jakub Przybysławski, David Didiaiev i Kacper Konieczny – to zawodnicy do 25. roku życia z młodzieżówek i rezerw Korony Kielce, z epizodami w klubach IV ligi świętokrzyskiej. Najwięcej seniorskiej praktyki na tym szczeblu ma Konieczny, który w minionym sezonie rozegrał 20 meczów dla GKS-u Nowiny.

Sparingi. W czterech letnich sprawdzianach biało-niebiescy zremisowali z Naprzodem Jędrzejów 1:1, ze Starem Starachowice 2:2 i z Orlętami Kielce 1:1, a w ostatnim meczu kontrolnym przed sezonem, 25 lipca, przegrali 2:3 z JKS-em Jarosław – mimo że po stracie dwóch szybkich goli w pierwszej połowie odrobili straty trafieniami Kaspra Siwka i Michała Rybusa. Decydujący cios przyszedł jednak w końcówce.

Forma i pozycja w tabeli

W Betclic 3. Lidze Moravia zanotowała na razie jeden wynik: inauguracyjną porażkę 0:2 u siebie z Wiślanami Skawina, 2 sierpnia. Zespół zajmuje 18. miejsce w tabeli grupy IV, bez punktu i bez zdobytej bramki.

Więcej o realnym poziomie rywala mówi poprzedni sezon, rozegrany jeszcze w IV lidze świętokrzyskiej: drugie miejsce, 67 punktów, bilans bramkowy 70:31 i tylko siedem porażek w 34 kolejkach. To właśnie ten dorobek dał Moravii miejsce w barażach, które wygrała bez straty punktu.

Rywal na wyjazdach

Sobotni wyjazd do Lubaczowa to dopiero pierwszy mecz wyjazdowy Moravii na szczeblu Betclic 3. Ligi, ale punktem odniesienia może być ubiegły sezon w IV lidze: na wyjazdach biało-niebiescy zanotowali wtedy 10 zwycięstw, 3 remisy i tylko 4 porażki przy bilansie 31:16 – formę niewiele słabszą niż u siebie (10 zwycięstw, 4 remisy, 3 porażki, 39:15). Awans o klasę wyżej nie musi więc od razu oznaczać kłopotów Moravii poza własnym stadionem.

Na kogo uważać

Głównym zagrożeniem w ataku Moravii pozostaje Jakub Rybus. W minionym sezonie IV ligi świętokrzyskiej strzelił 19 goli (16 z gry, 3 z rzutów karnych) i był trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem całej ligi, ustępując tylko dwóm napastnikom mistrzowskiego AKS-u 1947 Busko-Zdrój. To on, obok kadrowych rezerw z Korony, ma być główną siłą ofensywną beniaminka na nowym, wyższym szczeblu.

W meczu z Wiślanami Rybus nie trafił jeszcze do siatki, ale formę pokazał w letnich sparingach – w ostatnim z nich, przegranym 2:3 z JKS-em Jarosław, do bramki trafiali Kasper Siwek i Michał Rybus, wyrównując po dwóch szybkich stratach z pierwszej połowy.

Historia naszych starć

Z Moravią Morawicą nigdy wcześniej nie zmierzyliśmy się w meczu o punkty. To jeden z sześciu beniaminków w grupie IV Betclic 3. Ligi w tym sezonie, a sobotni mecz w Lubaczowie otworzy tę rywalizację od zera.

Stawka meczu

Po otwierających porażkach obie drużyny chcą jak najszybciej zapisać na koncie pierwsze punkty sezonu. My szukamy ich po przegranej u siebie z Chełmianką, Moravia – po podobnej porażce z Wiślanami Skawina, i to w swoim ligowym debiucie na wyjeździe.

Kiedy: sobota, 8 sierpnia 2026, godzina 16:00
Gdzie: Stadion Miejski w Lubaczowie
Transmisja: Polsport.LIVE (płatna, PPV)

7 sierpnia, 2026