

Wymarzony powrót do Lubaczowa i pewne 3 punkty ze Stalą Kraśnik! O przełamaniu defensywy rywala, pięknej bramce na 2:0 i niesamowitym wsparciu z trybun rozmawiamy z Bartoszem Zbroińskim.
Betclic 3. Liga w końcu wróciła do Lubaczowa. Za nami pierwsze domowe spotkanie tej wiosny przed naszą publicznością. Jak bardzo w szatni czekaliście na ten powrót na własny stadion?
Na pewno czekaliśmy na ten powrót, bo odczuwamy duże wsparcie od kibiców, co potwierdzają wyniki – jeszcze nikt nas nie pokonał, jak graliśmy w Lubaczowie. Jest to super uczucie grać przy swoich kibicach, na swoim stadionie, więc nie mogliśmy się doczekać tego meczu.
W meczu ze Stalą Kraśnik do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, ale w drugiej połowie narzuciliśmy swoje warunki. Jak oceniasz przebieg tego meczu – co Twoim zdaniem było kluczowe, żeby ostatecznie zgarnąć te trzy punkty?
No tak, w pierwszej połowie ciężko było się przebić przez obronę Kraśnika, bo stali nisko i liczyli na kontry. Po przerwie wiedzieliśmy, co musimy poprawić i przyspieszyliśmy nasze akcje, co skutkowało sporą ilością sytuacji. Uważam, że kluczowa w tym meczu była nasza dojrzałość i cierpliwość. Wiedzieliśmy, że jak będziemy konsekwentnie trzymać się planu na mecz, to przyniesie nam to 3 punkty.
Twoja bramka na 2:0 uspokoiła grę i ostatecznie zamknęła to spotkanie. Jak ta sytuacja wyglądała z Twojej perspektywy? Co czuje zawodnik w momencie, gdy taka piłka wpada do siatki?
Na pewno był to ważny moment i tak jak mówisz, trochę już ustawił mecz. Z mojej perspektywy dostałem super podanie między linie i wiedziałem, że będę chciał się obrócić z piłką w stronę bramki. Podprowadziłem ją i zdecydowałem się na strzał. Już w pierwszej połowie kilka razy próbowałem, ale niestety za wysoko. No powiem szczerze, że nie codziennie strzela się takie bramki, więc na pewno bardzo się z tego cieszę, tym bardziej, że udało się ją strzelić w ważnym momencie meczu.
Kibice zrobili robotę na trybunach, a po meczu po raz drugi z rzędu wskazali Ciebie jako MVP. Co masz im do przekazania?
Na pewno chciałbym w imieniu całej drużyny podziękować za wsparcie, bo było ono odczuwalne z boiska. A jeśli chodzi o MVP, to bardzo się z tego cieszę, że mogę pomagać drużynie moją dobrą grą i dziękuję kibicom za docenienie.




















